sie 27
Ile kobiet tyle zawartości ich torebek. Pokutuje przekonanie,że w damskich torebkach panuje taki bałagan nie do opanowania, że podobny jest tylko w pracującej betoniarce. A ja się z tą tezą nie zgadzam, gdyż znam torebki z uporzadkowaną zawartością. Da się nad tym zapanować. Ja nad swoją zapanowałam dzięki kosmetyczkom, do których mam powkładane drobiazgi, aby nie latały potem i abym nie musiała wyławiać ich z dna, jak ryb z sieci. Jest to przydatne i gdy się czegoś szuka, a także podczas codziennego zmieniania torebek, bo przecież umówmy się ;-) , nie można mieć jednej torebki do wszystkiego.
To są rzeczy pierwszej potrzeby, i mły zestaw kosmetyków – minimalne minimum, portfel z dokumentami itp., szczoteczka do zębów (dwie w sumie),mini pasta do zębów, tabletki, ipod z ulubioną muzyką, …. Na bezludną wyspe pewno to sie nie nadaje, ale przeżyć dzień poza domem – pozwala. Przyznacie,że zestaw jest dość pragmatyczny. Douzupełniam ten zestaw w gazete, czasem nosze cos totalnie niepotrzebnego, i nie wyjmuje przez dłuuugi czas, sama sie zastanaiając po co to dźwigam? Brakuje chusteczek odswieżających. Już je wpisuje na liste “kupić”. I mini-prostownicy ;-) do grzywki, która podczas wilgotnego dnia, ma tendencje do wykrecania się.
DSC01750

Autor admin

sie 26

Z H&M 2011/2012

Autor admin

sie 26
Upał za oknem, i tak przez głowe rożne myśli przechodzą leniwie. A w takie nasłonecznione dni, kiedy urlopu już brakuje, i trzeba siedzieć w pracy, to wiadomo gdzie wędrują myśli – do miejsc, w ktorych sie było, i zostawiło kawałek siebie.
Chorwacja,Włochy pn i pd, Francja, Hiszpania, Grecja, Egipt…Mają wspólny mianownik te kraje: bogatą kulture, Słońce prze wielkie S, pyszne smaki, cudowne widoki…ech, choć tak na jeden dzień sie przenieść…gdziekolwiek, byle w jedno z tych miejsc

1. Chorwacja – Plitvickie Jeziora

2. Włochy – Capri
3.Francja – gdzieś nad Lazurowym Wybrzeżem




Autor admin

sie 26
Blog z założenia miał być głównie o modzie&kulinariach przyprawiony szczyptą innych spraw. I cały czas słodko być nie może, bo zemdli,więc i w moim życiu pojawiła się ta łyżka dziegciu. Zaczełam prace w zespole, który jakby to ująć delikatnie – rozwala me struktury od środka.A wiem to bo już miałam okazje  tym samym składzie pracować przez dwa lata, i uwierzcie mi, urlop był wtedy szczególnym wytchnieniem.  Jak mawia poeta ;-) Rynkowski życie jest nowelą, to i porównam moje współpracowniczki ( a jest ich trzy, jak nie przymierzając Smok Trzygłowy!) do postaci z seriali. A raczej do jednej postaci, bo wszystkie trzy są prawie identyczne charakterologicznie i pasują do postaci znanej z Gotowych na Wszystko –
Bree Van De Kamp ! Gorzej być nie może, już wolałabym trzy Helgi Geerhard.
A jeżeli one grają taką role, więc i ja postanowiłam wykorzystać swój ukryty talent aktorski ;-) i bede od dziś jak Kapitan Jan-Luc Picard ze Star Trecka, czyli logiczna, etyczna, intelektualna mistrzyni erudycji, dyplomacji. Taka będe, jak Tomy Lee w “Sciganym”.Nie poddam sie i nie dam zjeść Trzygłowemu Smoku. Obiecuje słowo harcerki.


Pare cytatów o Bree z Wikicytatów, świetnie pasujące do moich koleżanek:


1.Nikt nie przykleja sobie sztucznego uśmiechu i nie udaje sympatii lepiej, niż Bree Hodge.
2.Bree Van De Kamp, która mieszka obok, przyniosła kosze ciastek. Słynie z dobrej kuchni i z tego, że sama szyje sobie ciuchy, uprawia ogród i zmienia pokrycie mebli. Wszyscy znali jej rozliczne talenty i uważali, że jest idealną żoną i matką. Wszyscy… z wyjątkiem jej rodziny…
3.Bree Van De Kamp wierzyła w staromodne wartości takie jak szacunek dla Boga, znaczenie rodziny i miłość dla kraju. Bree tak mocno wierzyła w te wartości, że szokiem była dla niej każda konfrontacja z tymi, którzy nie wierzyli. Tak, Bree wierzyła w staromodne wartości, ale wierzyła też, że lepiej się zabezpieczyć niż potem płakać.

Życzcie mi powodzenia!


Autor admin