sie 30
Też lubicie? Zbieracie takie fotografie  z internetu? Ja polubiłam to, i kilkoma ulubionymi chciałabym sie teraz podzielić. Wyszperywuje (czy jest taki wyraz?) sobie z netu, wygooglowuje. Bardzo mi sie podobają takie fotki, są takie nostalgiczne. Choć staram się na codzień  twardo stąpać po ziemi, to czasem lubie sie zatopić w takie kilmaty i odpłynąć… Włączam sobie wtedy Anie Dąbrowską, i już mi niczego więcej nie trzeba. Poza gorącą herbatą, z cytryną i malinami. To pozwala mi trzymać równowage, pion.
Jak ktoś z Was ma jakieś – prosze o adres. A to moja ulubiona “kolekcja”.Z rozmazanym drugim planem (bokehem).

Autor admin

sie 30
Wszystko ma swój początek, wszystko ma swój koniec. Ponoć. Tak i z blogami, podglądaniem , podczytywaniem, inspirowaniem sie, miało swój początek. U mnie jeżeli chodzi o sprawy ciuchów, stylu zaczeło sie od PIKSI, bloggerki z Finlandii, ktora swe zdjecia prezentowała na Flickr. Z tego co pamiętam, byla studentką weterynarii, co tylko potęgowało  moją sympatię do niej.  To ona miała na mnie największy wpływ.Wyprzedzała modę, robiła z nią to, co niektórym dopiero zaczynało  nieśmiało świtać  w głowie. Była prekursorką i outsaiderką w temacie stylu. Szkoda,że jej  już niema na Flick’rze.  Moge śmiało powiedzieć – Piski, tęsknie za Tobą.



Trochę przypomina mi Mirelle von Chrupek :-)


Autor admin