wrz 12
Żeby dopełnić “słodkie nic_nieróbstwo”, nałożyłam sobie maseczkę na twarz i dekolt, którą dostałam w prezencie od koleżanki. Nigdy nie używałam kosmetyków z AVON’u, jakoś sie nie wkreciłam w tą “polską miłość avonowską”, ale – tutaj mnie pozytywnie zaskoczył efekt produktu. Jest to maseczka z serii Avon Planet Spa w trzech odsłonach:

1. Nawilżająca maseczka śródziemnomorska z oliwą z oliwek.
2. “Tonująca” maseczka z minerałami z Morza Martwego.
3. Maseczka peel-off z sake i ryżem.

Mają bardzo subtelny zapach, świetnie oczyszczają, łagodzą nawilżają i dają naprawde poczucie pełnego relaksu.Bardzo dobrze, po wyschnięciu usowa sie ją ze skóry.

W życiu nie spodziewałabym sie,że bede chwalić produkt z Avonu, ale jak mawia stre przysłowie – nigdy nie mów nigdy.

Moja ulubiona z całej trójcy – sake z ryżem

DSC01843

Autor admin

wrz 12
A kto powiedział, że relaksować się można tylko w weekend?Czas przełamać utarte schematy, stereotypy etc. Relaks poniedziałkowy  w domu, po pracy, gdyż już wszystko co miało być posprzątane, jest posprzątane, a co ugotowane – zostało ugotowane. To co do pracy mam przygotować z dokumentów…nie nie myślcie sobie,że jestem taka PPP czyli  perfekcyjna pani domu, o nie nie – to co do pracy jest nadal nie zrobione, ale mam na to jeszcze kilka dni, więc uznałam,że spokojnie  zdążę ;-) i wepchnęłam cały segregator zaległości na półkę ;-) a całą sobą oddawać się mam zamiar popołudniowemu relaksowi – nie nazywać to proszę lenistwem, choć w sumie, nie mam nic przeciwko temu :-)

Podczas prasowania moje oko zawisnęło na półkach regału, na której znalazłam nieprzeczytaną książke Sylwii Chutnik. Jej pierwsza książka “Kieszonkowy Atlas Kobiet”(“Bohaterki książki: Czarna Mańka, pani Maria, Marysia i paniopan Marian, uwikłane w swoje życiowe role matek gastronomicznych, rodziców ubraniowych, córek różowych, cukierników i handlarek bazarowych, otwierają nam drzwi swoich mieszkań.”)  zrobiła na mnie piorunujące wrażenie, i z rozpędu kupiłam “Dzidzie”. Kupilam i odłożylam na półke na ładne…pare miesięcy.
Teraz sobie leże, obok sie pali świeczka-prezent przywieziona od siostry mojej z wycieczki do Edynburga, miła woń lawendy, książka, poobiednia porcja witamin.
Tak, tak moge sie tak relaksować na całego.
DSC01823
DSC01834

Autor admin