sty 29

Autor admin

sty 29

Autor admin

sty 29

Autor admin

sty 28

Biegnie mi właśnie 35 rok życia, a że twarz mam genetycznie obciążoną zmarszczkami, więc tu i uwdzie sie już pojawiły. Mimiczne koło nosa czyli bruzdy nosowe, tzw. lwie zmarszczki pomięzdy oczami, czołowych nie licze ;-) bo mam wrażenie,że genetycznie mam je od urodzenia. Moja twarz co prawda jeszcze nie przypomina mordki shar peia, ale gładziutka też nie jestem.

Ogólnie w …..  mam tak zwane starzenie sie z godnością. Co ma godność do poczucia estetyki? I stąd pomysł, aby sobie za jakiś czas zafundować kwas hialuronowy. Zwolennikiem skalpela nie jestem, więc moje pomysły oscylują wkoło zastrzyków, po pierwsze mało inwazyjne (no właśnie, mało czy nie?), po drugie szybki efekt. W końcu kremy, które wklepuje rano i wieczorem tex są jako tako chemiczne, i też może maja jakieś skutki uboczne, o których głośno się nie mówi.

Niestety nie znam nikogo, kto by sie otwarcie przyznał do stosowania zastrzyków z KH, widzialam jedynie zdjęcia na blogu yummy, jak wypełniała zmarszczki i powiększała lekko usta.

A może Wy kogoś znacie kto to stosował, jego opinie?Oczywście poniżej to nie jest moja twarz, dla pocieszenia napisze,źe mam o wiele mniejsze zmarszczki, no ale ja je widze. Foto wkleiłam,a by zaprezentować co KH moźe uczynić.



Autor admin