lut 05

Szukałam samoopalacza do twarzy jak pamieatcie, poleconych tutaj na blogu mi przez Maje i Karo *nie wiedziałam dokladnie o ktróry chodzi) poprpstu nie znalazłam :-( Szukałam specyfiku nie pachnącego samoopalaczem, nie robiącego smug, i ktory nie kosztule 170zł za 30 ml,takim to sie u mamy moge smarnąć,hiiii, a ja chcialam swój. Ostanimi czasy moja tesciowa sie opalona mi zaczeła wydawać. Taka zdrowa cera, bez smug. Pytam się co robi,xe ma taki efekt i dostaje odpowedź. Samoopalacz z polecenia za całe 12 zł Miraculum! Zapodałam wieczorem sobie na twarz toto, bez zapachu (może miniminimalny), rano efekt mnie poprpstu zaskoczył. Zdrowo opalona twarz, bez plam, zacieków, smug. Także polecam! Zapewne bym w sklepie przeszła koło niego, nie rzuciwszy nawet okiem na tubke.

Autor admin

lut 05

Byłam w kinie na filmie W ciemności. Czy polecam? Tak, choć bez entuzjazmu. Poszłam na ten film ze względu na Roberta Więckiewicza i Kingę Preis. Jak będzie mi dane spotkać Kinge Preis (moja znjaoma kiedyś wyprowadzała jej psa na spacery) pewnego dnia, napewno klękne przed nią, bo ją uwielbiam.

A film, jakby ktoś chciał abym okeśliła jednym słowem to jest – poprawny. Nie jest zły, nie jest zachwycający, jeste poprpstu poprawny. Piękne ma zdjęcia, i za to bym mu dała oskara! Tak, zdjęcia są rewelacyjne, operator kamery to zapewne geniusz w swym fachu. A tak co do fabuły filmu, jest Polak lwowianin, targany emocjami, jest ktoś kto sie wycofuje z gry (Szczepko), bo nie potrafi udźwignąć ryzyka, jest zło niemców w całej krasie ukazane, i holocaust żydów. Jest dziewczynka, tym razem nie w czerwonym płaszczyku jak u Spilberga a w zielonym sweterku, jest seks, odarty z romantyzmu, jest krew i dużo łez. Czyli to wszystko co znamy z innych filmów o II wojnie. Tak, taka byla wojna, ale od filmu na miano oscara chcialabym jakiegoś zaskoczenia, czegoś szczególnego. Niczym nie zaskoczył mnie ten film, ale także nie rozczarował.Dlatego określilam go mianem – poprawny.  Dla mnie czy film jest porywający, świadzcy fakt, czy myśle o nim na drugi dzień po przebudzeniu. I tak jak o “Wymyku” *niskobudżetowy w porównaniu w w/w) też z Wieckiewiczem, czy o Pilegrzymach sztuce tetaralnej z Preis, czy choćby o Musimy porozmawiać o Kevinie myślalam, po przebudzeniu, i długo długo więcej,wdarły mi sie te obrazy, tematy na długo do głowy,  tak o tym filmie pomyślalam dzis tylko dlatego, aby z kronikarskiego obowiązku donieść o nim. Iśc warto, choćby z szacunku dla tych ludzi, którzy to przeżywali. Aby kolejne pokolenia pamiętały. Ale czy to jest film na miare oscara, nie mnie na szczęscie oceniać.


Autor admin

lut 05

Autor admin