wrz 29

Po miłym chociaż zawsze uwam

20120929-103835.jpg

20120929-103848.jpg

20120929-103900.jpg

20120929-103909.jpg

Autor admin

wrz 28

Wczoraj miałam urodziny. Dostałam fajne prezenty, a najważniesze był fakt, że dostałam tak fajne dowody sympatii :-) Najpierw gdy stałam w szlafroku z kubkiem kawy zapukał ktoś do drzwi – była to moja fajna kolezanka z pracy:-) z szampanem i prezentem :-) Fariatka!:-) A potem poszło lawinowo:  w znielubionej pracy zrobiły mi niespodzianke inne koleżanki. Miłe to.  Potem poszlam do fryzjera, zapłacilam nie wiem czemu 20 zł więcej? za standartową usługe, zapowiedziałam sobie,ze jak pójde tam raz jeszcze, to sama dam sobie strzał w czoło, potem w domu odkrylam,że moje szczenie zjadło pogryzło zdemolowało mi moją płytoteke Queena… i w tym momencie dostalam sms, czy nie wybieram sie na spacer z koleżanką, więc odbyłam fajnyyyy spacerze pod hasłem “Heart in flame”, czyli sercowe rozterki koleżanki. Były dzieciaki, las, pies, ciepła pogoda i szurające liście. Potem herbata u siostry :-) A wieczorem, …a wieczorem też było miło;-) także dzień pełen wrażeń, miłych wrażeń. Chandra gdzieś się schowala, gdzieś się zdrzemła, przycupneła? nie wiem, może zdechła z głodu? Bo staram sie jej nie karmić. 

Dziś być może wyskocze poprostu na wódke. No, tak baby też mają w zwyczaju wychodne na wódke. Facet zostaje wtedy w domu, robi kolacje, rozpakowywanie zmywarke, synusiem sie zajmuje, a baby przy kielichu ;-) tak czy siak, ubrać sie na takie wyjście jakoś trzeba. 

A przy okazji, jak ktoś (kobieta), którą lubicie, żadna tam przyjaźń, a czyste lubienie sie, nadawania na jakiejś fali, i dowiadujecie sie, jesteście swiadkiem, jak lokuje uczucia w totalnym popaprańcu, tak totalnym,że wszelkie granice już przekroczył milion lat świetlnych temu, mógłby być wzorem DUPKA w Sevre, to ograniczyć sie do słuchania jej wynurzeń, obaw, i rozterek, czy jednak wejść w offensywe i powiedzieć jej “stop. daj sobie spokój z nim laska”?

 

Autor admin

wrz 24

Film na jesień,  o tym,że pewnego dnia ścieżki dwojga ludzi mogą się  przeciąć, mogą się spotkać. Na chwilę.   Nie wiadomo po co… O tym,  że są niewypowiedziane słowa, które nie padają, ale które się czuje, że są, że jednak zaistniały.  Że, choć nic nie widać gołym okiem, że nie padają żadne deklaracje,  to  jednak coś się dzieje – coś między słowami. Czasami coś co nie jest wypowiedziane –  jest najistotniejsze. 

I muzyka, Coldplay…

Autor admin

wrz 24

Pierwszy dzień jesieni zaczełam zakupami. Troche z potrzeby odświeżenia szafy, troche z jesiennych smutków. Zaczełam ogromnym, miekkim, długim szalem z Zary, gdyż czarnych szalów ciepłych nigdy dosyć w szafie :-) A także tym co poniżej. Głownie skupilam sie na poszukiwaniu ideealnych bikerów. Obeszlam wszytskie sklepy obuwnicze jakie mi sie nawineły przed oczy. Najtańsze w cenie okolo 130zł, ze skóry eko widzialam w Housie. Najdroższe, za 500zł w Prima Modzie. Chcialam je kupić, lecz są na szeoką stope, i nawet wkladka mi nie pomogła, ani skarpetka, poprostu noga latała. A wydać 500zł i mieć niestabilne buty to troche bez sensu. Wiec szukalam nadal. I znalazłam w zapomnianym ostatnio preze mnie promodzie. Idealne jak dla mnie! Ladne były też w Wojasie. 

Czy zakupy poprawiły humor? Nie.  Ale coś tam  urozmaiciły szafe, czyli też dobrze. 

Biker boots Promod 369zł

Promod 89zł

Stradivarius 130 zł

Autor admin