wrz 06

Pozostaje w tematyce “czaszkowej”. Chuste w czaszki, nosiłam w liceum, jak jeszcze nie słyszałam o Alexandrze McQ. Byla w czaszki i pajęczyny, świetnie sie komponowała ze skórzaną ramoneską (uszytą u rymarza, z płaszcza taty), rurek jeansowych i trampek lub martensów. Byla z delikatnej bawełny i kupiona w tak zwanym indyjskim sklepie, ktore wtedy przeżywały boom w Polsce. I oczywiście owa chusta powraca do mojej szafy, jak wiele rzeczy z tamtych czasów (jeszcze chwila, a wygrzebie z pawlacza martensy!). Moda zjadła swój ogon już po raz kolejny. I – to w sumie jest fajne :)

 

Botki Nicki są przezawodowe! 

 

Autor admin

wrz 06

Autor admin