wrz 11

To było fajne lato. Pisząc to, mam swiadomość, że astronomiczne czy też kalendarzowe lato kończy sie około 23 września, ale dla mnie lato kończy się 31 sierpnia, i od 1 września czuję sie jakby była jesień. Tak więc, fajne to było lato. Znów mam psa. Jedno zdanie, a tyle w nim jest zawarte,że aż trudno opisać. Przeżyłam przefajny urlop, wygrzałam sie, wypluskałam, dowiedzialam sie, że nadal boję sie zjeżdżalni basonowyh, a wszystko to  w super towarzystwie sie działo. Weekendy też spędzalam aktywnie, np. przy grillowaniu ;-) z kochaną rodziną i znajomymi. Ogródek mi wypiękniał (dziękuję Ci mężu). Schudłam 4 kg, nadal jedząc czekolade i chipsy. Zostało mi jeszcze 5 kg do zrzucenia. Wziełam sie z mężem za zdrowie, wyniki, badania i rehabilitacje mojego kolana. W pracy ruszylam z kopyta, mam nadzieje,że starczy mi siły, wytrwałości. 

Mam nadzieje,że jesień będzie dla mnie równie łaskawa. czego sobie i Wam życze :-)

Autor admin