lis 28

20121128-183813.jpg

W poniedziałek byłam w miłym towarzystwie – pozdrawiam Magda (drugie miłe towarzystwo w postaci Kasi ;-) ktore siedziało naprzeciwko mnie też pozdrawiam ) na mocnym spektaklu “Zabawy na podwórku”. Jak bedzie miał ktoś z Was okazje pó∆ść – polecam.

Ja sie osobiście nie spotkałam z molestwoaniem seksualnym na podwórku, ale to nie oznacza,że ono nie istnieje. Przemoc otacza nas jak sieć pajęcza. Ale! zaraz, zaraz, gadam bzdury, sptkalam sie, przeiż przemoc seksualna to i klepnięcie w tyłek – spotkało mnie to, niewybredne żarty, itp. 

Z wlkp24.info „Zabawy na podwórku” to oparta na faktach historia czternastoletniej Dvori Machnes brutalnie zgwałconej przez  czterech starszych kolegów z podwórka.  Zgwałconej zarówno fizycznie jak i psychicznie. Dramat dziewczynki, jak i jej oprawców, którzy wplątując siebie i ją  w psychologiczną grę mającą na celu zagospodarowanie nudy i wolnego czasu zacierają granicę pomiędzy dobrem a złem. Między zabawą a zbrodnią. Zostawiając bliznę zarówno na swoim oraz jej życiu.  To dramat o zaufaniu graniczącym z naiwnością, potrzebie miłości, akceptacji. To także historia o braku poczucia własnej wartości oraz ogromnej potrzebie udowodnienia jej innym ludziom.  Ale jest to także opowieść o tym, że gwałt i przemoc seksualna bez względu na to przez kogo i na kim dokonane, bez względu na relacje, uwarunkowania, okoliczności i sposób w jaki zostały popełnione są złem o którym trzeba i należy mówić głośno. To temat, który z racji swojej wagi powinien przekraczać granice wstydu jaki za sobą niesie. Tylko wtedy sprawca może zostać ukarany a ofierze udzielona potrzebna pomoc.  Temat, który przemilczany potęguje tylko rozmiar tragedii. Tragedii do których mogłoby nie dojść.

Autor admin