gru 14

20121214-223749.jpg

Nadchodzi.Już to czuję -  zapach nielegalności nadchodzi :-)

Huragan, tornado, zefir znad mórz i oceanów. Prezes Komisji  Spraw do Przeanalizowania i Przerobienia,  Dr  honoris causa Uniwersytetu Picia Kawy, prof. Lansu and Baunsu, Pani Prezes London Look, kierownik katedry uniwerstyetu w Toronto specjalista w dziedzinie siedzenia na blacie kuchennym, globtroter znanego szlaku podróżniczo-turystycznego Osso via Orlen, współtwórca reżb przestrzennych, instalacji artystycznych – zbereźnych figurek z oliwek greckich i wykałaczek, Proszę Państwa oto ona – Heidi Plum! ;-)  Mr Shopinski w swej całej krasie! 

Już od niedzieli :-) Serial w odcinkach, tylko dla ludzi  mocnych nerwach. Męskie spotkania w damskim gronie. 

Autor admin

gru 14

Wyrażam chęć, pragnienie, marzenie – bycia zen. Nie od przyszłego roku, bo jak plotka głosi 21 dnia biezącego miesiąca może pierdzielnie koniec świata, więc chcę sie pośpieszyć, aby zdążyć poprostu choc liznąć tego stanu, ktory reklamują jako coś piekneg, ja chcę to  od dziś, juz , teraz, chcę być zen. Być silą spokoju, wytrwalości, byc taką niezachwianą, ktorą nic ne rusza.

Niestety, mam wrażenie,że otacza mnie  masa pajaców, Mistrzów Mocnego Ciosu,Cietej Riposty rodem prosto z dupy, którzy mają całą  mase wyobrażeń, i oczekiwań wyimaginowanych, i to Ciebie, mnie oskarżają, że owe wyobrażenie i oczekiwania  sie nie spełnaiją, a uściślając, nie sepełniam ich – ja.I zaraz obraza, oburzenie, straszenie sądem gordzkim i Najwyższym, Inkwizycją i ekskomuniką.  Ludzie Ci pojawiają sie wciąż, są jak lawina snieżna, jak domino, choc wolalabym aby pojawiali sie najczęściej jak przymrozek, szadź i zawieje śnieżne warunkach ekosystemu dżungli dorzecza Amazonki, niestety odradzają sie jak ścięta głowa smoka.Na miejsce sciętej jednej pojawiają sie trzy nowe. TAk odradzają sie oto ludzie z hemoroidami mózgu.

Także powtórze swoje marzenie, życzenie do siebi samej – chcę być zen. Być ponadto.Jak Jean Luc Picard ze Star Trecka.  A jak nie zen, to stać się zwykłym chamem, po którym spływa jak woda po kaczce. Ot, co.Narazie czuje jak powoli zaczyna mi brakować paliwa, że jade na rezerwie. Schudlam około 7 kg, bez diet, wyrzeczeń, sportu. Ot, poprpstu w pracy mam kołowrotek. 

Wymagania, wyśrubowane standarty. Stanowisko samodzielne, wad sporo, zaleta w postaci w/w. Jak narazie zauważyły  to w pracy tylko dwie osoby, nie dziwne, bo od zawsze życzliwe i dobre, ,że troche na plecy mi chyba za dużo narzucili, reszta sie przygląda i sekunduje : ile da jeszcze rady? Nie wiem, naprawde nie wiem.

Osiągnelam wewnętrzny spokój, za to na wymiane w pracy osiągam szczyt nerwówki. 

A do tego pisanina i gadanina po pracy zawodowej z roszczeniową panią klientką. Obłęd. Ludzie nie wiedzą czego chcą, za ile, o co im chodzi, ale wiedzą,że chcą. Paranoja jest goła, jak śpiewala Kora.  

 

 

 

 

Autor admin