sty 19

Jeżeli fotograf Henri Cartier-Bresson opracował koncepcja decydującego momentu w fotografii, która po krótce dotyczyła wykorzystania  jednej z największych zalet fotografii: możliwość uchwycenia konkretnego momentu. Według Cartier-Bressona nie chodziło po prostu o dowolny moment, ale o moment decydujący, który wyraża kwintesencję danej chwili. Więc, jezeli dało sie to oiągnąc w fotografii, więc może w dzialaniu codziennym, w codziennym podejmowaniu decyzji, dałoby sie opanować taką sztukę, i wybierać tylko takie momenty, skupiać sie na takich sprawach w konkretnym danym momencie, umieć uchwycić poprostu TEN konkretny moment… Obserwujesz rozwój styuacji, i ciach jednym kliknięciem oka, jednym słowem chwytasz ten decydujący moemnt. Podejmujesz tą konkretną decyzje, w tym konkkretnym momencie. Ech, rozmarzyłam się.

Autor admin

sty 19

U clothesanatomy.blogspot.de widziałam takie oto foto

Już dawono temu mi sie spodobała taka ściana, bo bądźmy szczerzy, klasyki podobają sie większości, a ja zbytnio orginalna nie ejstem, i też gustuje w tym co dobre, sprawdzone i klasyczne. U siebie w domu na ścianie od kilkunastu lat w dużym pokoju mam trzy też w ciemnych ramkach obrazki, i uważam,że są rewelacyjne, ale zamrzyły mi sie zdjęćia carno-białe na półce, lub ściane w przedpokoju bym tak zaobrazkowała, jakiś fajnych postaci, które lubie, i ktore jakoś ubogaciły mnie. Wybór padł na takie:

Pablo Picasso

Igor Mitoraj

KOGO JESZCZE MOGE OBRAMOWA? Merlyn Monroe choć ma zjawiskowe zdjęcia, nie wchodzi chyba w gre, bo mnie szczególnie nie ubogaciła. A Andreasa Iniesty nie znalazłam takiej fotki ;-) Jest tego tak dużo,że nie wiem co wybrać: pomocy mi potrzeba!

Autor admin

sty 19

Głowa, aż ciężka od rozmyślań. Najchętniej bym ją zdementowała, i walnela nią o ściane. Jest tak pusta ta moja głowa,że roztrzaskalaby sie na milon kawałków, jak gliniany dzbanek. Do 2:30 w nocy robiłam z przyjaciółką sobie  zabieg chirurgiczny, sama na sobie. Bez znieczulenia. Bolało… Ranek mnie przywitał optymizmem. 

 

Autor admin