sty 21

Góra z górą sie nie zejdzie, ale człowiek z człowiekiem zawsze. Takie jest przysłowie. Karo kiedyś mi powiedziała też, że ludzie spotykają się dwa razy, i też miała racje, bo czasem ktoś kto stanął na naszej drodze, a jest nam “pisany” prędzej czy później stanie na niej raz jeszcze. Przez przypadek?Nie wiem. Może nam to wszystko co nam sie dzieje, jest pisane, nie wiem…

W każdym bądź razie od jakiegoś października nie miałam czasu, a raczej dla mnie nie miała czasu ;-) moja psiapióła. No, bo tak ;-) Zalatana, zabiegana. Wkurzało mnie to, przestałam i ja dzwonić. Foch. A dziś w sklepie spożywczym, proza życia, ona przejazdem, ja przez przypadek, trach zderzenie w drzwiach. No, i zamist iść do domu gotować zupe i piec mięso, a ona jechać w trase, wspólne pogaduchy, do których dołączyla trzecia, która takze pasuje kliamtem. Zaczeło sie od biadolenia, temat płynnie przeszedł na facetów,  potem przebrnełyśmy przez pikantne szczegóły poszczególnych miesięcy, następnie obrobiłyśmy doope tym, którym obrobić się należało ;-) , a temat i tak zakończył sie na tym, na czym powienien i na czym sie zawsze konczy czyli na psach wielopłszczyznowo. Przypomniało mi to tylko,że wplacić kaske trzeba na psiaki bo w styczniu jeszcze tego nie zrobilam, jakby ktoś tu zawiesił oko, i miał nadwyżke kasy polecam kilka stron:

http://www.greyanimals.org/

http://schronisko.com/

http://www.psygarnij.pl/

http://www.foranimals.org.pl/

 

Wniosek jaki z tego? czasem na spotkanie umawiamy sie tygodniami, szykujemy, malujemy, ubieramy, kupujemy nową szminke pod kolor której dokupujemy torebke, spodnie i szalik. Trwa narada: u mnie, u Ciebie, w lokalu?Wino, piwo czy może klasycznie po wódeczce. A wystarczy raz prach, spyknąć sie, i 2 godziny zlatuje jak z bicza strzelił. 

 

 

Autor admin