lut 13

 

Wczoraj sobie zrobiłam niezły karnawał, i wybrałam sie z koleżanką, na projekcje filmu “Jesteś Bogiem” wraz ze spotkaniem z reżyserem Leszkiem Dawidem. Film dobry, poprawny, ale nie poruszył we mnie tej struny, która czasem drga, i wiem,że wtedy jak drga tp film jest dla mnie rewelacyjny.

Ale już samo spotkanie z reżyserem, to co mówił, jak mówił, bardzo mi sie podobało. Choćby zapamiętałam to,żeby nie rezygnować ze swych marzeń, starać się nadać im realny wymiar. I sprawy osiągać etapami, długodystansowo czasem trzeba osiągać cel. Mówił to w kontekście,że na wydział operatorki zdawał w wieku 27 lat, gdy był już po studiach, był nauczycielem w liceum, i miał ustabilizowane życie. I nagle postanowił spełnić swe marzenie, postawić wszystko na jedną kartę. Pieniadze dali mu tato i brat. Zaczął przygode z filmem późno, ale za to to co robi, wszystko jest genialne. Normalny człowiek, bez zadęcia, wcale sie nie czuł Bogiem, a pewno dla wielu reżyserów może nim być, jak już nim nie jest. Wielki świat , wielkie rzeczy wielkie sprawy tworzą normalni ludzie, nie Bogowie. 

Projekcje i sptkanie zorganizowała “Polska światłoczuła” . Całe spotkanie było nagrywane i  można było oglądnąc live w internecie.

Film dostał już Zlotą Kaczke, teraz jest nominowany jako jeden z trzech filmów Orłów: jako film roku, scenariusz roku, reżyser roku, zdjęcia, scenografia i kostiumy. Brawo!

Poprzedni film Leszka “Ki”, moglabym glądać bez końca, i porusza we mnie wszystkie struny, nawet te, których fakt istniania pozapominałam. Piewrszy film jaki nakręcił “Bar na Victorii”, jest mi tymbardziej bliski, gdyż znałam jednego z głównych bohaterów.

Dodam,że Leszek Dawid jest mężem reżyserki Anny Kazejak, ktora byla reżyserem Bez tajemnic, i scenarzystką Skrzydlatych świń.

Także wieczór – rewelacyjny :-)

 

 

 

Autor admin