lis 13

Po czasie spędzonym w komunistycznej podstawówce, gdzie granatowy kolor wylewał się z każdej klasy w postaci fartuszków (mama mi dopiero kupiła w 5 klasie, i to w groszki białe, gdyż nieznosił uniformów i stylonu), a także z każdego kałamarza w postaci atramentu do piór wiecznych, na długie lata zablokowałam się na ten kolor, aż do czasu, gdy parę lat temu nie kupiłam granatowych kolczyków Galet ze Swarovskiego.  Kolor granatowy odczarowany. Od tamtej pory przemycam go w jakimś sweterku, swetrze, kurtce, balerinkach,  eleganckiej bluzce wieczorowej, jeansach oczywista sprawa (o! choć muszę koniecznie zakupić nowe jakieś extra super granatowe) czy też topiku na lato. 

 

Navy

 

Autor admin