gru 12

Jak ktoś kojarzy ten kultowy dialog, to wie o co mi kaman. Dobra komedia “Co mi zrobisz jak mnie złapiesz”  dla  na grudniowy wieczór ;-)

 

– Ja to, proszę pani, mam bardzo dobre połączenie (jeżeli chodzi o łączenie ubrań).

Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem umalowana i wystylizowana w outfity, bo maluję i stylizuję się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę.

– No, ubierasz się pani.

– W trencz i kalosze– jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu?

– Fakt!

– Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS.

– I zdążasz pani?

– Nie, ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, widzi pani, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do Stadionu, a potem to już mam z górki, bo tak… w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu, to znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma! To jeszcze mam kwadrans.To sobie obiad jem w Charlotte z celebrytami z TVN i dokupuje bułke tartą za 7 zł, to po fajrancie już nie muszę zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra 22.50 jestem z powrotem. Maluję się, stylizuję się. Jem śniadanie i idę spać.

 

 

Autor admin