sty 18

O Tangle Teezer zapewne każda z Was słyszała już z tysiąc opinii. Także, nie wiem czy moja opinia się komuś przyda? Ale nie zaszkodzi,  jeżeli i ja coś dodam od siebie, a raczej nie dodam, gdyż o tej szczotce powiedziano już chyba wszystko, co można było powiedzieć, więc potwierdzę coś co już dawno temu czytałyście.

Jest to niewątpliwie jeden z najbardziej znanych kawałków zykłego (?) plastyku na świecie ;-)  Wg mnie pozytywy tej szczotki przeważają nad minusami. Potwierdzam opinię, że rozczesuje włosy jednym pociągnięciem. Świetnie rozczesuje włosy suche, splątane wiatrem i wilgocią, a także podczas mycia włosów, na mokro. Jest bardzooo lekka. Nie wypada z ręki, jak wcześniej często czytałam, że dziewczynom wypadała z ręki. Wg mnie jest poręczna. Bardzo szybko czyści się ją z włosów, co dla mnie jest dużym plusem, gdyż z poprzednimi szczotkami zawsze miałam ten problem, a nie lubię czystych włosów czesać brudną szczotką.  Moje włosy po uczesnaiu nią faktycznie błyszczą, nie wiem czym to jest spowodowane? Elektrostatyką jakąś ?  Szczotka ma tendencje do spłaszczania włosów, dla mnie to plus, bo się nie puszą, ale jak ktoś ma gładkie włosy, i małą ilość może mieć wrażenie,że jest ich jeszcze mniej. Minusem napewno jest cena, jak na polskie warunki kawałeczek plastiku kosztuje 55 zł, wg mnie w porównaniu z zarobkami średnimi to nie jest mały wydatek, zwłaszcza,że chętnie sięgają po nią młode dziewczyny.

Także do ogródka opini  TT dorzucilam i ja swój kamyczek ;-) A tak naprawde: “Jak nie spróbujesz, to sie nie dowiesz”. Czy żałuje zakupu?  Jedno czego żałuje, że kupiłam ją tak późno, że tyle lat czekałam nie wiem na co.

Autor admin