sty 22

Czy czytać, czestniczyć w kulturze,czy być  temacie zakupów ciuchowo/kosmetycznych – zawsze mi mało! Ale staram sie w tych tematach zachować rownowagę, a w zasadzie, to nie wynik starań, ale samo się to jakoś tak plasuje pół na pół. Trudno mi tu pisać na blogu o każdym zakupie ciuchowym, trudno też pisać o każdej przeczytanej książce, filmie czy czymś w tym stylu. Mogę sie tylko pochawilić,że ostanimi czasy zabrałam się za konkursy, głównie są to konkursy na opowiadanie czy jakiś temat do opisania, i tak w przeciągu miesiąca wygrałam dwa konkursy: Jeden z Narodowego Centrum Kultury i drugi w Activiście z Era Nowe Horyzonty :-) także – warto grać, bo kto gra ten wygrywa :-) A dziś zostałam zaproszona na Zjazd Sędziów Kynologicznych do Warszawy :-) Także warto mieć pasje! bo to nie dość,że umila życie to jeszcze ubogaca nas wewnętrznie.

Miałam swojego czasu pewną, że tak nazwę – przypadłość – mianowicie, był czas w mim życiu, kiedy to  kompletnie się nie umiałam skupić na czytaniu książek. Było to spowodowane stresem jaki przechodziłam wtedy. Kompletnie nie przyswajałam wtedy słowa pisanego. Czytałam tekst, który mi się za chwilę rozłaził w głowie, rozcięczał, zamazywał, zatracał w pamięci…Na szczęście to był czas przejściowy, który minął, mam nadzieję bezpowrotnie. Do czytania wróciłam, i staram sie czytać codziennie – przed snem. Oczywiście nie zawze mi sie udaje, bo czasem powieki są cięższe jak chęc poczytania ;-)  Co mogę polecić: Mariusza Szczygła. Dla każdej osoby, która czuje się czechofilem, a ja niewątpliwie czechofilką jestem :-) polecam jego książki: Gottland, Zrób sobie raj,  Laska nebeska – zbiór feliteonów z GW. To obowiązkowe lektury dla ludzi odwiedzających Czechy. Dzięki nim, poznać można i rozsmakować ten kraj jeszcze głębiej :-)

Kolejną pozycją jaka bym chciała polecić jest książka pani Mary Roach “Sztywniak. osobliwe życie nieboszczyków”. Portal Lubimyczytać.pl opisał tę książke tak:”Co dzieje się z ludzkimi ciałami po śmierci? Sztywniak to książka o czasami dziwacznych, często szokujących, ale niezmiennie fascynujących wyczynach zwłok.
Mary Roach zdecydowała się opisać – z niebywałym poczuciem humoru, ale nie przekraczając granic dobrego smaku – pośmiertne przygody naszych ciał, które są wykorzystywane do różnych eksperymentów i badań. Odwiedza krematoria, zakłady pogrzebowe, kostnice i najdziwniejsze laboratoria, by odkryć przed nami najciekawsze formy spędzania ?wolnego czasu? po śmierci. Można na przykład dać się pokroić na potrzeby zajęć z anatomii, można testować wytrzymałość samochodów w wypadkach albo poddać się leniwemu rozkładowi użyźniającemu rośliny ogrodowe, a w bardziej egzotycznych miejscach globu można nawet pozwolić się zjeść lub zażyć w celach leczniczych. To książka, która umożliwi wam dokonanie najlepszych planów na zbliżającą się wieczność.
“Zwłoki to nasi superbohaterowie: niestraszny im ogień, potrafią znieść upadki z wysokich budynków i czołowe zderzenia ze ścianą. Można do nich strzelać, przejechać im po nogach motorówką – to ich nie rusza. (…) To jak mieć na usługach Supermana – byłoby strasznym marnotrawstwem rezygnować z jego potencjału i nie wykorzystywać go do rozwoju ludzkości.” Sami przyznacie, nie da się nie przeczytać tej książki po takiej rekomendacji :-)

Autor admin

sty 22

 

…o balerinkach panterkowych, gołych stopach,  lekkich trenczach, kurtkach, i posiedzeniu w ogródku przy dobrej kawie :-)  

Autor admin