sty 27

Pierwsze nauszniki wymarzylam sobie w podstawówce, za czasów PRL, i mama mi je kupiła u jakiegoś prywaciarza. Czarne. Puchate. Jak marzenie. Od tatej pory zawsze mam je w szafie, gdyż przez ileś lat nie gustowałam w czapkach, wiec były dla mnie alternatywą. 

 

 

Autor admin