lut 18

20140218-160926.jpg

20140218-160935.jpg

20140218-160944.jpg

Autor admin

lut 18

20140218-153056.jpg
Każdy chyba z nas wpada w rutynę w życiu codziennym. Ta sama trasa do pracy, ten sam sklep aby zrobić zakupy typu “bierzączki – żywność”. Ulubione smaki, ulubione zapachy. Ale czasem warto wyjść poza schemat, i dłużej poszperać czy to na półce z dżemami czy półce z perfumami. Upenić się, czy coś co nam wcześniej nie odpowiadało, czy jest tak nadal? A może jest coś po co nigdy nie sięgnęłam? Czasem jak się idzie na zakupy ubraniowe warto też wejść do innych sklepów, nie tylko tych co mamy w zwyczaju.

I np. dzięki temu,że czasem załączy mi się dogłębniejszy szperacz mam piękny kaszmirowy sweter z   GAPa, który kojarzył mi się do tej pory tylko z dresowymi bluzami, które nota bene bardzo lubię, bo wg mnie są niezniszczalne, a jak bluzy, to w życiu bym nie pomyślała,że mogę tam znaleźć takie cudo w postaci Swetra  Swojego Życia ;-) Rzecz z mianem Swojego Życia nazywam wtedy, gdy w 300% spełnia wymogi jakie sobie wymarzyć mogłam. Jest idealny, o głebokiej czerni, z domieszką kaszmiru więc przemiły w dotyku, pięknie się układa, pasuje chyba do wszystkiego :-) Najchętniej bym z niego nie wychodziła. Także polecam od czasu do czasu zaglądnąć do sklepów, do których w zwyczaju się nie ma zaglądać, bo czasem warto :-)  I tak hasło: “dres” ciągle mam wpisane w liste spraw do kupienia, bo od tego wszystkiego zapomniałam coś sobie wybrać. 

20140218-153046.jpg

 

Autor admin

lut 18

Ostanio, byłam na spotkaniu, na którym padła teza, że wrażliwości, empatii można się nauczyć, nabyć ją, poprzez nt współpracę z ludźmi chorymi, poprzez integrację ludzi zdrowych z chorymi. Ja choć od kilkunatu lat zajmuję się integracją szeroko pojmowaną, nie wierze w to. Obserwuje integrację od środka, i choćbym nie wiem jak koloryzowała fakty, wychodzi,ze abo ktoś ma tę empatię i tylko ją poszerza, albo jej nie ma i koniec kropka, amen. To moja osobista, wypracowana przez wiele lat opinia, że nie da się tego nabyć, nauczyć, wykształcić w sobie. Albo się to ma w sobie, i tylko się z wiekiem czy też z daną sytuacją to wyostrza, albo się tego czegoś nie ma, i choćby nie wiem jak się starło, nie wykrzesi się z siebie tego pierwiastka.

I tak dzisiaj natrafiłam na wpis Fashionelki na jej blogu, o tym jak została DT dla chorego psa buldożka francuskiego. Dla mnie ogromny szacun, pochylenie głowy, i brawa. Wiem ile kosztuje opieka nad chorym psem. Nie tylko finansowo, ale i emocjonlanie, a i także czasowo. Wiem, jakie to zobowiązanie.

Od dziś Fashinelka dla mnie urosła w oczach, i nie jest kolejną blogerką, której się wydaje,że zna się na modzie i inetersuje się modą, gdyż wie co w ofercie ma Zara czy Zanotti, ale też dziewczyną z jajami.  Jak Piróg, jak Szulim itp. celebryci włączający sie w pomoc zwierzętom, albo Maciej Sturh w pomoc w akcji Szpik Kostny, czy Radek Pazura w “Krewniaków”. Chłopcy z Abstarchuje na codzień znani z tego,że się wygłupaiają, taka bananowa młodzież XXI wieku ze stolicy też wkręcili sie w akcje pomocy dzieciom z Domu Dziecka.  Sebastian Wardęga mnie rozwalił z grudniową Akcją Zostań Mikołajem, jak obdarowywał co noc bezdomnych w kurtki, buty, czapki i gorącą zupe. Oprócz tego co robią zawodowo  nie przeszkadza im wkręcić się w akcje pomocową. Nie trzeba być znanym, aby rozkrecać pomoc wokół siebie. Wystarczy minimum chęci. Czasem zwykłe kliknięcie w baner, opublikowanie jakiegoś info, nadaje bieg sprawie. Można wspomagać DT, schroniska, wlaczyć sie w WOŚP etc. Możliwści jest ogrom. Można zbierać zakrętki dla niepełnosprawnych (to dziala, serio! ), można dawać rzeczy na aukcje charytwtywne. Albo popropstu dokarmić bezpańskie koty czy psy w okolicy.

Zbliza się czas rozliczeń 1% podatku. Może komuś się przyda:

https://www.facebook.com/events/654439207933109/

 https://www.facebook.com/events/237808429733312/

https://www.facebook.com/events/485070678258667/

 

 

 

Autor admin