lut 21

…za płoty. Wygospodarowałam czas, i po fajnym psim spacerze podjechałam do stajni.  Zobaczymy ile mi starczy zapału na jazdy, i zdrowia (chory kręgosłup i koń to niezbyt dobre połączenie). Kiedyś jeżdzilam, potem zdrowie odmówiło posłuszeństwa, ale może jak będę sobie dawkować raz na jakiś czas jazde, coś z tego będzie. Plan – żeby choć raz wyjechać w teren. Nigdy poza parkur nie wyszłam, więc to byłaby dla mnie i przygoda i wielka przyjemność.  Czas sobie poprzypominać temat koński. 

Autor admin