mar 01

Kto rano wstaje, ten…zapewne nie był dnia poprzedniego na koncercie ;-)

A ja byłam na fajnym koncercie, także ubawiłam się świetnie, a co najśmieszniejsze to wstałam w sobote o 10.30. Nie wiem, czy to fakt,że poimprezowałam, czy przedwiośnie, bo od rana mam zawroty głowy i mam alergie (jak co roku o tej porze mam załzawione oczy,więc mój makijaż spłynął mi w 5 minut po wyjściu z domu). W przedpołudnie maseczki, kawa, kawa, nic mnie nie potrafiło rozbudzić. Ale się otrząsnełam i zabrałam do roboty. Porządki w domu, porządki w ogóródku. Wiosna pełna gębą! Fajnie, bo w głowie wciąż mi leci jedna z piosenek, bardzo pozytywnych. A teraz tak jestem wypompowana,że leże w dresie i chyba tylko trzęsienie ziemi mnie zgoniłoby z kanapy spod koca ;-)

 

 

 

Autor admin