mar 11

Autor admin

mar 11

Czy jesteś femienistką? Na takie pytanie,  jak ktoś powie “tak”, uważa sie,że pewno taka kobieta nie goli nóg, nie nosi stanika, i napewno nienawidzi mężczyzn, bo albo uważa się za brzydką, albo na bank któryś musiał ją skrzywdzić, na tyle mocno,że aż stała się – femienistką.Albo dwie rzeczy cuzamen do kupy razem wzięte: brzydka&skrzywdzona.

Ja feministką jestem, choć uważam, że wowjujące kobiety z transparantami na wiecach o prawa kobiet robią tle dobrego co i złego, poprstu poprzez te kolorowe jarmarki ze wstążeczkami przyczepionymi do piersi, ani nas nikt lepej czy poważniej nie zacznie traktować, ani nam nie wzrosną pensje, ani nie pozbędziemy się stereoptypów. Tak samo kolorowi geje z pióropuszami robią czasem więcej złego dla homoseksualnych męzczyzn jakby sie im mogło wydawać. Bo to utrwala stereotypy – gej to pewno dziwadło w kolorowych gaciach, dziwoląg. Ja jestem za PRACĄ U PODSTAW, za codziennym nawijaniem makaronu na uszy, mamie, tacie, sasiadowi, szefowi, przypominanie im o swoich prawach, przypomianie się,że szacunek to nic ponadto,a norma. Wtedy to ma siłe przebicia. Takie mam przynajmniej wrażenie,że to bardziej zdziała, jak wielkie huczne buuuuum na ulicach miast. Ja sieje ziarno codziennie, w swej codziennej rzeczywistości. Uczulam, wytykam, apeluje.  I koleżanke zjechałam dziś krótko i wesoło acz dobitnie, gdy powiedziała do chłopca, ktory chciał siostrze pomóc przy rozstawianiu sztućców i talerzy na stole “zostaw,zostwa ją, to są nasze babskie sprawy rozkladanie talerzyków i widelców”. Nożesz kurfffa. Niektorzy serio utkneli gdzieś na drzewie, lub jeszcze z jaskiń nie wyszli, choć niby tak fantastycznie sie orientujący w cywilizowanym świecie. Mnie drażnią te teksty “mój mąż mi pomaga w robieniu zakupów”, “mój mąż mi pomaga przy dzieciach”,  ”zostaw bo to dziewczynce nie przystoi”, “odstaw, to nie dla chłopców”. Mój apel, moja prośba. Wychwytujcie takie kwiatki u ludzi, ba!  u samych siebie, bo i mnie samej się zdaża pojechać takim stereotypem, wychwytujcie i od razu wyrywajcie z korzeniami. Jak z wiosnennym chwastem, za łeb go ukręcić i wyrwać.  Odrośnie? Pewno,że odrośnie, ale za którymś razem bedzie słabszy, aż w końcu się go wyrwie na dobre. Dbajmy kobiety o siebie, nie tylko wizualnie ale i mentalnie :-)  

Autor admin