kwi 30

Ludzie przychodzą do Twojego życia, i odchodzą. Pojawiają się znienacka, niektórych zapraszasz, wszystko się kręci jak w kalejdoskopie. Piszą historię, wtapiają się we wspomnienia. Ale są takie postaci, ktore na zawsze zapadną w pamięć, w serce. Nie wymaże się ich, nie zatraci. Na wspomienie imienia, od razu pojawi się ich zapach, miękkośc sierści, i przynajmniej z dziesięć anegdot do wspomienia. Napisałam ludzie, ale mam na myśli i psy, bo ja psy bardzo po ludzku traktuję, uczłowieczam je, persofinikuję, są dla mnie ważne na równi z ludźmi. I tak będę wspominać Bizara, przyjaciela mojego poprzedniego psa. Pewno obydwoje już razem biegają za Tęczowym Mostem. W końcu znów razem. A ja wciąż mam przed oczami, młode, wesołe psy. Rozbiegane, siedzące razem w aucie, goniące tę samą piłkę, przeciągające tego samego patyka, wylizujące razem pudełeczka po jogurcie…Słysze jego psie  jojczenie :-) , nawet dotyk sierści pamiętam. Wspólne wyjazdy, spotkania, weekendy, grillowanie, spcery, kąpiele w rzeczkach i jeziorach. 12 lat…tak to zleciało… 

 B. Borzymowska

To tylko pies, tak mówisz
Tylko pies
A ja Ci powiem
Że pies to czasem więcej jest
niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe.
Maleńka dusza, wielki człowiek.
Psia dusza się nie mieści w psie.
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy Tobie jest psie niebo
Z Tobą zostaje jego dusza.

Autor admin

kwi 26

Nie jestem romantyczna, jakąś tam ociupine tak, ale ogólnie to romantyzm u mnie to low level. Wczoraj wybralam się na kolacjo-piwo-kawowanie z Heidi, a mąż wybrał się na psie spotkanie panów. Wróciłam do domu zadziwiająco szybko, bo jak komuś po jednym piwie szumi w głowie, to tak potem jest, a ani psiego dziecka ani męża w domu nie zastatałam.No, i wieczorem strzeliłam sobie Marszałka, czyli focha. Że goście gośćmi, że tydzień wiadomo zakręcony, bo wyjścia, wyjazdy, spotkania, ale z kolacją to mógłby na mnie np. czekać w taki piątek jak dziś. Rano dzisiaj, gdy wychodził do pracy, spałam, potem się obudziłam, pije kawe, domofon.Wcale a to wcale nie chciało mi sie wstawać, bo nic drogą wysyłkową nie zamawialam, a to co zamowiłam, to dopiero przyjdzie w przysłym tygodniu najszybciej, więc sobie myśle to albo ulotki, albo pan spisujący jakieś liczniki. Ale domofon nie dawał za wygraną. Odbieram: przesyłka. Mój mąż poprosił mojego kuzyna, aby pojechał do Intermarcha i zrobił zakupy: świeże rzodkiweki, serek wiejski, żólty pyszny ser, bułki z dynią. Do rąk własnych. Kocham Cię mężu :-) Jak tak patrzylam na te rzodkiweki, przypomniała mi sie moja jedna ulubionych piosenek z dzieciństwa zespołu Gawęda

“Kupię Ci pęczek rzodkiwek, na rogu Nowego Światu,

kupię Ci pęczek rzodkiewek – zaiamist bukietu kwiatów.

Te rzodkiewki to jest coś! Popatrz tylko tamten gość kupił kwiaty za sto złotych chyba w sumie. 

Tamta pani kwiaty ma , a nie cieszy się jak ja , 

tamta pani cieszyć już się tak nie umie.” :-)  

Autor admin

kwi 26

Ogladałam dwa blogi: miikax3 i mariannan, i tak naprowadziły mnie ich zdjęcia na myśl: a może by tak chociaż przymierzyć kiedyś adidasy do tego co mam w szafie? ;-) Pomysł jest, czy go zrealizuje – nie wiem, ale napewno te zdjęcia dały do rozważenia pomysłu :-) Nie wiem jak mąż by się czuł, gdybyśmy obydowje zaczeli chodzić np. w New balancach ;-)  

20140426-104058.jpg

20140426-104119.jpg

20140426-104132.jpg

20140426-104140.jpg

20140426-104147.jpg

Autor admin

kwi 24

TOM FORD VIOLET BLONDE

 Wiosna oszalała. Jest jej wszędzie pełnp, w parku, w lesie, na skwerach. Place trawiaste w mieście, ławki, deptaki, parki, kawiarniane ogródki  wypełniły się ludzmi. Każdy spragniony słońca.  W powietrzu wiruje milion zapachów kwiatów, ktore obsypały wszystkie drzewa i krzewy, od jakiś dwóch dni dominuje u mnie zapach bzu,  gdyż bez obrodził wokół we wszystkich wersjach kolorystycznych.

I choć nie mam tak, że zimą używam perfum z ciężką nutą zapachową, a latem tylko lekkie i słodkawe czy też cytrusowe, tak od kilku tygodni najchętniej zlewalabym sie czymś słodszym niż  amber. Padło na Violet Blonde Toma Forda. Toma Forda zapoczątkowała moja mama, która zakochała sie w foto flakonu, i  instynktownie wyczuła,że to zapach dla niej, tak od tamtej pory bardzo często pachnie ktorymś z zapachów TF.

Wczoraj w Duglasie obperfumowałam się też innymi zapachami w podobnej nucie, i najbardziej zbliżonym do TM VB był ten zapach Michela Korsa. Także jak ktoś poszukuje czegoś w nucie jaśminowca, chce pachnieć jak wiosna to polecam te zapachy. 

MICHAEL KORS GLAM JASMINE EAU DE PARFUM

 

 

Autor admin