maj 13

20140513-195056.jpg

Druga książka Moniki Jaruzleskiej “Rodzina”  przeczytana. I wrazenia jak po pierwszej, w zasadzie to jedna książka od drugiej niewiel się różni, znów dostajemy garść historyjek z podróży, o tym jak pierwszy raz jadła sushi, o tym, w ktorym roku byla w USA, kogo tam odwiedziła, znów sie dowiedzieliśmy,że była uczennicą na ocene dostateczną. Ma sie wrażenie,że jej życie było jedną wycieczką:od mazur, Olmulewa, tatr po najdalsze krańce z innych kontynentów. Dziwnie się czyta tą książkę, tzn z jednej strony czuje sie sympatię do tej eleganckiej kobiety jaką niewątpliwie jest pani Monika, kochającej zwierzęta: psy i konie,  o dużym rygorze myślowym, ale trudno odetrzeć to wszystko od faktów jakie wszyscy znamy, że jednak to córka dyktatora, świadomie i z chęcią korzystająca z przywilejów jakie z tego tytułu mogla czerpać. Pisze tam o ojcu swym jako gorącym orędowniku aby w domu były Wigilie, a wiem jak w tamtym roku traktownay był kościól, i kto zlecił śmierć ks. Popiełuszki. Pozatym czytałam takze ostatnio kilka pozycji o tym,że Wojciech Jaruzelski to rosyjska matrioszka, tzw agent specjalnie przygotowny do bycia wodzem w naszym karju, i jakby nie chceić wierzyć w teorie spiskowe, to wiele faktow za tym przemawia, nawet czyatjąc książkę pani Moniki. Takze polecam.

20140513-195150.jpg

W niedziele zakupilam Dzienniki Goebbelsa. Co tu duzo pisać, świetna sprawa. jet to tom pierwszy, i nie mogę się doczekać kolejengo, sa jeszcze dwa. Ewolucja jego osobowości, cała jego droga jak z młodego niemca, kochającego literature i sztukę  przeistoczył się w jednego z najwiekszych zbrodniarzy i demonów świata. 

Autor admin