lip 16

20140716-145803-53883948.jpg

Nie  mogę się nie podzielić z Wami takim odkryciem! Otórz, moja siostra z mamą zaczeły kurację kosmetykami z komórek macierzystych i o tym też za pare dni chce zrobić recnezję. Ale zanim to zrobię, muszę napisać Wam o fantastcznych kosmetykach z Oriflame. Avon, Oriflame zawsze omijamz daleka, nie wiem czemu.Ale już pare lat temu zachwyciły mnie z Avonu maseczki SPA.Potem skonczyly sie, nie kupilam nowych i tak pare lat mineło.Aż pare dni temu przeczytalam na blogu Mama w Paryżu, o serii SPA Oriflame jakiego używa Paulina, i ze jest zachwycona. Pomyślalam sobie,że byla modelka, mieszkanka Paryża, nie żyjąca ze sredniej krajowej byle czego by nie poleciła.I od razu kupiłam peeling i maseczke. Peelingi i maseczki używam od lat tylko naturalne,  enzymatyczne, glinki, maseczki z prawdziwych alg. Więc to dla mnie nowość. Nałożyłam, wsmarowałam i oniemialam. Buzia młodsza, delikatna, gładka, milo napięta. Ale co najważniejsze, po wieczornym użyciu rano nadal taka sama! Zapach miły, nie drażniący, maseczke coprawda trzeba troszke mocniej pocierać aby zmyć, ale tak – jestem zachwycona! Dawno,żaden kosmetyk mnie tak nie zaskoczył miło od samego początku używania.

20140716-145805-53885310.jpgDo pełni szczczęścia dokupiłam Eliksir ziołowy z Green Pharmacy  z polecenia Heidi, i na chybił trafił  małą odżywke Isana professional Oil Care Argan, a pani w kasie powedziała mi,że super wybór, bo w Rossamnie wszystkie jej używają i są zachwycone.Jutro bedzie test, więc od razu podzielę się info:-) 

Autor admin