kwi 26

Nie jestem romantyczna, jakąś tam ociupine tak, ale ogólnie to romantyzm u mnie to low level. Wczoraj wybralam się na kolacjo-piwo-kawowanie z Heidi, a mąż wybrał się na psie spotkanie panów. Wróciłam do domu zadziwiająco szybko, bo jak komuś po jednym piwie szumi w głowie, to tak potem jest, a ani psiego dziecka ani męża w domu nie zastatałam.No, i wieczorem strzeliłam sobie Marszałka, czyli focha. Że goście gośćmi, że tydzień wiadomo zakręcony, bo wyjścia, wyjazdy, spotkania, ale z kolacją to mógłby na mnie np. czekać w taki piątek jak dziś. Rano dzisiaj, gdy wychodził do pracy, spałam, potem się obudziłam, pije kawe, domofon.Wcale a to wcale nie chciało mi sie wstawać, bo nic drogą wysyłkową nie zamawialam, a to co zamowiłam, to dopiero przyjdzie w przysłym tygodniu najszybciej, więc sobie myśle to albo ulotki, albo pan spisujący jakieś liczniki. Ale domofon nie dawał za wygraną. Odbieram: przesyłka. Mój mąż poprosił mojego kuzyna, aby pojechał do Intermarcha i zrobił zakupy: świeże rzodkiweki, serek wiejski, żólty pyszny ser, bułki z dynią. Do rąk własnych. Kocham Cię mężu :-) Jak tak patrzylam na te rzodkiweki, przypomniała mi sie moja jedna ulubionych piosenek z dzieciństwa zespołu Gawęda

“Kupię Ci pęczek rzodkiwek, na rogu Nowego Światu,

kupię Ci pęczek rzodkiewek – zaiamist bukietu kwiatów.

Te rzodkiewki to jest coś! Popatrz tylko tamten gość kupił kwiaty za sto złotych chyba w sumie. 

Tamta pani kwiaty ma , a nie cieszy się jak ja , 

tamta pani cieszyć już się tak nie umie.” :-)  

Autor admin

2 comments on “Pęczek rzodkiewek :-)

  1. Darka on said:

    Ohhh <3 lubimy to :)

  2. admin on said:

    Sylwkowe sushi-niespodzianki też :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


5 × 9 =

*