maj 07

Chciałabym stworzyć liste rzeczy przereklamowanych. Nie, że są totalnie kiepskie, i niewarte, ale pokazać minusy kilku rzeczy, obalić mity, które uważa sie ogólnie za kultowe, niezniszczalne, warte każdego pieniądza etc. a tak nprawdę mają swoje wady niejsze czy większe jak każdy inny produkt.

 Conversy

Na pierwszy ogień wrzucam conversy. Mawia się,że to nie buty, a styl życia. Coś jak martensy. Pierwsze conversy  kupili mi rodzice bodajże w 1991 roku. Miałam zielone za kostke i czarne. Jak się można domyśleć, nie zdejmowałam ich od wiosny, do jesieni. Potem zrobiłam sobie wile lat przerwy, i wróciłam do nich w 2012 roku. Są piękne, mają idelna gamę kolorów, pasują do wielu zestawów, czasem robią cały zestaw ;-) , nigdy nie wiem na które sie zdecydować, bo jak mam szare długie, to zaraz chce krótkie, jak kupie kolejne białe, to zastanawiam się czy nie dokupić czerwonych krotkich, i tak w kółko, a cas powiedzieć,że te buty są tak naprawde niewygodne na dłuższe chodzenie. Jak chodzi się w nich z przerwami to ok, ale jak w tamtym roku wybrałam się na całoniową wycieczke po Pradze, to myślałam popołudniu, że oszaleje w nich i wróce do hotelu na boso. Weszłam na google, wpisałam “converse niewygodne” i zalała mnie fala wpisów, jak to są niewygodne. Bo są. Rada: nie zakładaj ich na całodniowe długie piesze wycieczki, bo podeszwa jest taka,że na 99% bedzie cie boleć podeszwa stopy, lub sobie odparzysz ową stopę. 

Lakiery do paznokci

 Essie, Dior, Pupa,  Chanel, OPI, Sephora, Sally Hansen, Kiko, Wibo, Miss spory, Catrice, Rimmel…czy jakąś markę pominełam, ktorą używałam? Napewno. Ale jedno jest pewne, każdy z nich nie wytrzymał u mnie dłużej na paznokciu jak 2 dni. Po 2 dniach każdy z nich wyglądał (paznoki, ktory pracuje) nieestetycznie. Owszem, jak użyjemy utrwalacza-utwardzacza, ok, zgoda, trwałość i  estetyka wzrasta (o magicznym utwardzaczo-wysuszaczu będzie osobny wpis). Ale bez niego, wg mnie subtelne różnice. 

 

Płyn micelarny

 

Jeżeli nie masz tendencji do wrażliwej skóry, jak ja, to jakiego byś nie użyła płynu każdy da sobie rade w zadaniu jakie ma spełnić. Każdy zmyje makijaż, każdy oczyści twarz. Owszem, jak ktoś ma wrażliwe oczy, lepiej aby nie kombinował, ale dla osób z normalną reakcją na kosmetyki, cudowanie z płynami miceralnymi to niepotrzebne zawracanie sobie głowy

 

Szminka Catrice

Naoglądalam się na vlogach, naczytałam na blogach, dostałam wyrzutów sumienia, że po cholere mi drogie szminki w mojej szufladce, jak moglam kupić sobie Catrice (choć na PL przelicznik to aż taka tanizna nie jest, normlna wg mnie cena). Pojechałam po nią 50 km od miejsca zamieszkania, kupiłam i…nigdy więcej. Poszlam na koncert,zjadlam gofra, patrze na ręce są całe  w czerwieni – od szminki. Pół twarzy w szmince. I tak za każdym razem. Albo się poprpstu zjadała, zostawała w kącikach ust, etc. Zapach szminki OK, łatwośc malowania OK, opakowanie OK, kolor OK,trwałość – fatalna. Nigdy więcej. To moja pierwsza i ostania szminka z tej półki. Tego typu kosmetyki moge kupować; płyn miceralny, peeling, korektor (korektor Catrice rewelacja), ale nigdy już szminki nie kupie.

Ramoneska ECO

Kurtka eckskóra. Kocham, uwielbiam kurtki skórzane. Z prawdziwej skóry mam 4 ramoneski, i 3  eckoskóry. Niestety prawdziwa skórzana kurtka kosztuje majątek. Ale ecoskóry, wcale takie tanie nie są. Owszem, bardzo lubie moje eckoskórzaki, ale gdzieniegdzie widze przetarcia, pęknięcia. Moja jedna skórzana kurtka, zdążyla mi się opatzeć, a nadal jest OK, a ma lat, nie napisze ile, bo trudno mi zliczyć te lata. Nigdy nie zmarzłam w skórzanej kurtce (nie licze wypadków,gdy ubralam się popołudniu do futrzastej kamizelki, a w nocy temperatura spadla do minus 3 i spadł śnieg), nie spociłam się. W ecoskórze (piszę jako osoba ktora naprawdę łazęguje po dworze, bo z poprzednim psem jak policzylam zrobilam koło ponad 18 tysięcy spacerów, z obecnym psem jeszcze nie liczyała ile setek już wykonałam, a każdy spacer to minimum pół godziny, więc nie trzeba mieć oceny BDB z matury z matematyki,aby się domyśleć, że troszkę mialam czasu pooksperymentować z kurtkami na dowrze – celowo nie wspominam wszystkich innych wyjść z domu, spacerów, etc.) mi się to przytrafiało, więcej jak bym chciała. I dlatego ostanio jak szukałam nowej ramoneski, wiedzialam,że pierwsze kryterium to prawdziwa skóra. Lepiej nie kupić sobie dodatkowch spodni, poczekać z zakupem jakiś czas, jak kupić kolejną ecoskórę. Owszem, mam jedną ecoskórę, ktora naprwdę jest OK, wygląda tak,że sprzedwczyni nie wierzyla,że to eco wyrób, bardzo ją lubię, ale to jeden na milion przypadek. 

 Spodnie żywicowane

Umówmy się, że są ok, rewelacyjnie wyglądają, nie wypychają się im kolana, są rewelacyjne do ramonesek etc., ale latem to nie da się w nich chodzić, bo się poprostu tyłek może w nich zaparzyć, a zimą może być w nich zimniej jak w rajstopach, tak w nich gwizda po nogach wiatr. 

 

 

 

 

 

Autor admin

3 comments on “#Ściema #naciąganefakty #prawdawoczykole ;-)

  1. Emememka on said:

    Świetny post i jaki trafny! Ze swojej strony dodam ze nawet w zimie w pracy gotował mi sie tyłek w spodniach zywicowych ;) a w kolejnych które noszę przeszło 2 lata jednak wybily sie kolana i żywica schodzi (kupione w vero modzie) a np normalne jeansy z zary noszę ok 7 lat i nic sie z nimi nie dzieje No ale to zwykle jeansy a nie modne zywicowe ;)

  2. admin on said:

    A wiesz,że to fakt z tymi wypchanymi kolanami i starciem się.Po czasie ta powłoka jakby schodzi (kolana), i w jednych z H&M kolana nawet po wypraniu balonowate ;-)

  3. Zuzanna on said:

    moje woskowane spodnie po kilkunastu(dziesięciu?) praniach zrobiły się po prostu matowe. uwielbiam je, nie rozciągają się, świetnie leżą, ale ten efekt fajnego woskowania po około dwóch latach się wyprał. samym spodniom nic nie jest, o dziwo, biorąc pod uwagę ich eksploatację, więc i tak noszę dalej.
    z płynami micelarnymi miałam podobnie i używałam cokolwiek wpadło mi w ręce, głównie z tego względu, że te płyny fantastycznie zmywają makijaż oczu. aż w końcu trafiłam na bourjois i zobaczyłam różnicę – nie w efekcie, a w komforcie użytkowania. bo nic się nie lepiło i niewielką ilością płynu udawało mi się zmyć wszystkie cienie, eyeliner i tusz. teraz opłacalniejsze jest dla mnie kupowanie biodermy, ale tak samo uważam, że o ile dany płyn micelarny nam pasuje i nie uczula, to nie ma co szukać perełek za niewiadomo jakie pieniądze, bo to bez sensu i sztucznie nakręcony hype.
    a co do lakierów, to ja jednak pozostaję wierna essie, bo na moich paznokciach naprawdę ładnie się trzymają, no i mają wyjątkowo wygodny pędzelek. tu się poddaję :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


8 − = 2

*