lip 18

Ostatnimi czasy można zauważyć ogromny boom na mode na sportowe rzeczy. I to nie wyłącznie marek takich jak adidas, nike etc. a nowych: femi pleasure, mybaze, Plny etc. Powoli się wtapiam w to, choćby w chodzenie w adidasach, ktore rok temu jeszcze uważalam za przeżytek w swojej szafie lub tylko i wyłącznie jak ide gdzieś na sportowo ubrana, w życiu bym ich nie polaczyła z ubiorem casualowym w jakich chodze codzień. Teraz czas na dodatki np. nerki, saszetki. I tu też jestem w szoku,że nie mam czegoś takiego u siebie. JA! Ja, ktora chodzi z psem codziennie po 3 razy i targa telefon i klucze w kieszeniach. Ja nie mam saszetki! Mega niedopatrzenie, czas nadrobić:-) Inspiracje poniżej.

 

Autor admin

4 comments on “Nerka, saszetka , dodatek na lato

  1. Zuzanna on said:

    przydatna rzecz, ale nie wiem, czy się przekonam. chociaż do sportowych ubrań przekonuję się rzeczywiście – chodzę w air maxach do sukienek i w bluzach eleven paris do cekinowych spódnic. polecam polską markę by insomnia, nałogowo kupuję ich rzeczy (wszystko z dzianiny!), czekam właśnie na przesyłkę z polski z nowymi ubraniami i już jestem mega podekscytowana :)

  2. admin on said:

    OOO, dobrze wiedzieć!By insomnie mam polubioną, ale o niej zapomniałam ostanimi czasy. Jak wypadaja rozmiary, trzeba kupować tak jak się nosi,czy ciut wieksze wypadają czy mniejsze? Nerke planuje nosić na psiowe spacery:-) w koncu skończy się problem, gdzie nosić klucze,telefon i psi smakołyk :-) Idę na Insomnię poszperać:-)

  3. Zuzanna on said:

    w kwestii rozmiarów to jestem ostatnią osobą, którą należy o takie rzeczy pytać, bo wychodzę z założenia, że tylko spodnie powinny dobrze leżeć, a całą resztę można związać paskiem, jeśli jest za duża :) przesadzam oczywiście, ale trochę prawdy w tym jest, jeśli w sklepie został tylko rozmiar xl bluzki, która szalenie mi się podoba, to i tak ją kupię i będę nosić wpuszczoną w spódnicę. ale co do insomni to rozmiary akurat pokrywają się idealnie, a bardzo pomocne są też podane na stronie dokładne wymiary każdego rozmiaru każdego modelu. więc to ułatwia sprawę na maksa.

  4. admin on said:

    Oooooo :-) Siostro w podejściu do rozmiarów witaj:-) Jednego czego nie lubie u siebie, i u innych ludzi: to za małe rzeczy. Za duże ok. Ale wczoraj kupiłam sobie bluze dresową rozm 42, bo chciałam gładką granatową i taka była,ale tylko 42 rozmiar i jest rewelacyjna:-) (nosze 38 góre).Jedyne co ostatnio musiałam zrezygnować to z koszulki eleven paris rozm 40,troche wygladałam groteskowo już,i nic by nie pomogło ;-) Za duże boyfriendy i chinosy też uchodzą u mnie;-) no,ale to jedyne kroje spodni,ktore mozna a nawet sie powinno miec troszke za duże.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


× 4 = 24

*