sie 04

 

Zabieram się, za ten wpis od drugiego dnia pobytu na tej wyspie, ale jakoś się zebrać nie umiałam, i poza wklejaniem jakiś tam fotek-migawek z życia na instagramie,nic mi sie nie chciało robić (Ok, na Fb jestem wciąż aktywna, bo to lubie, pozatym tematów milion wyszło do obgadania, soł socjal media są czynną częścią mojego życia. 

Fajność wczasów-urlopu stopniuje na ilość przeczytanych książek podczas pobytu.Tzn gdybym przeczytała wszystkie 3 książki jakie wziełam, tzn oznaczałoby to,że dużo wypoczywam biernie, mało się pluskam w wodzie, i towarzysko się nie udzielam zbytnio. A urlop taki jak co roku, tzn super towarzystwo, dużo wrażeń, etc. ięc przeczytałam jakieś 17 kartek z jednej książki ;-)

Nie będę się rozpisywać o Fuerteventura, bo to można poczytać na googlach, przewodnikach itp. Ode mnie dodam,że jeżeli ktoś przed wylotem tak jak ja, zacznie wchodzić na appy pogodowe i zastanawiać sie czy max 24 stopnie jakie podają w prognozach pogody to prawda, to ja już mówię,że to nie jest prawdą ;-) Na miejscu było 32 stopnie prawie codziennie, bo temperatura wachała się 0d 29-34. To,że są spore wiatry, na plaży i wogóle wszędzie to jest prawdą, i bez gumki do włosów lepiej się nie wybierać :-) Ale wiatr jest ciepły, wiec przynosi ulgę, ale co jest minusem, można sie zagapić i za szybko opalić, gdyż dzieki niemu nie czuje sie upału. Wieczorami temperatura spada, bo w tej części Afryki jest to normalne (to nie non stop upalnie przyjemny Egipt), i bluza,cienki sweterek wskazany jest. Wziełam też jeansy i lniane spodnie, ale nie były mi potrzebne ani razu. Lot trwa z Polski około 5 godzin, więc warto takze zaopatrzyć sie na poklad samolotu w gazety,książki, ipoda z filemm, etc. Widoki z samolotu śliczne, leci się nad Niemcami, Szwajcarią, Francją, Andory kawałek widać, Hiszpanią, Gibraltarem, Marokiem i zaraz jest lądowanie na Wyspach Kanaryjskich (które są jak wiadomo Hiszpanią). 

Czy polecam tą wyspę?Jak najbardziej!Turkus ocenau, biały piasek (wybrałam hotel przy najładniejszej plaży na wyspie, bo przy słynnej Sotavento, gdzie odbywają się mistrzostwa świata w windserfingu i kajtach).   Może nie jest oszałamiająca jeżeli chodzi o zwiedzanie, nie jest to starożytna Grecja, czy Majorka, ale dla kogoś takiego jak ja, kto miał ciężki rok, a szczególnie samą końcówke przed urlopem – jak najbardziej wypoczynek na takim skarwku ziemi – wskazane.Terapia nad oceanem słuchania morskich fal – bezcenna. Do tego, dużo dobrego jedzenia, alkoholu, berberyjskich wiewiórek, widoków i naprawdę można wypocząć. Czego chcieć więcej?

 

Autor admin

2 comments on “Fuerteventura – letni reset

  1. tuLena on said:

    na kite pływałaś /latałaś ?
    Fuerte to mekka dla kite`ciarzy :) mam znajomego z łąki, z czasów Biza, który na Fuerte reguralnie :) wieje idealnie ponoć :)

  2. admin on said:

    Wieje idealnie:-) tak jak w Prasonisi na Rodos gdzie też bylam, i też mekka windserferów i kitowcow (Kinga Rusin tam jeździ). Na Fuerte z tego samego powodu lata też i moja znajoma, ale ja mam za słabe ręce :-( i tylko z plaży ich obserwowałam,ale za to Polka wygrała mistrzostwa :-) więc tak jakby troszke za mnie tam pobrykała na fali ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


7 + = 12

*